O cyklu Baśniobór słyszałam już wiele, ale jakoś nie było okazji i w sumie czasu, aby po nią sięgnąć. Jednak kiedy trafiła w moje ręce kontynuacja, czyli Smocza straż Brandona Mulla, to nie wahałam się ani chwili tylko niemal od razu zaczęłam czytać. I jak?
Przyznaję się bez bicia, chętnie sięgam sama po książki dla dzieci. Nie tylko dla takich, jak moje dzieci, ale i trochę starszych.